Słyszeliście o trasie biegowej jakby żywcem wyciętej z Mazur, za to zlokalizowanej w środku Wielkopolski? Poznaliście już słynną „Matkę Boską od Podbiegów”? Opowiadano Wam o szarych kluchach z kapustą, którymi raczą się biegacze na mecie zamiast oklepanego spaghetti? Nie? To w takim razie koniecznie przyjedźcie we wrześniu do Kaźmierz na czwartą edycję Hochland Półmaratonu Doliną Samy i towarzyszącej mu Pyrlandzkiej Dychy.
Stałych bywalców od razu uspokajamy: podczas tegorocznej edycji nie zabraknie wszystkich znanych Wam już gwoździ programu: pobiegniecie tą samą niepowtarzalną trasą wiodącą m.in. środkiem tamy na zalewie Radzyny, zmierzycie się z naszymi słynnymi, iście rzeźnickimi zbiegami i podbiegami, skosztujecie lokalnych specjałów z ziemniaka serwowanych podczas tradycyjnego festynu Kaźmierska Pyrlandia, a Wasze uszy dopieści muzyka folkowa w najrozmaitszych odmianach. Będzie wszystko to, co sprawia, że piszecie do nas: „Było fantastycznie wymagająco”, „Za rok obowiązkowo jestem”, a najczęściej po prostu „Bieg inny niż wszystkie”.
Tak, to prawda, ten bieg jest inny, bo też i różni nas podejście do jego organizacji. My działamy zgodnie z tym, co dyktuje nam nasza piękna kaźmierska przyroda. Nie nastawiamy się na bicie wyśrubowanych życiówek, za to w pakiecie startowym zapewniamy genialne widoki i satysfakcję z pokonania naprawdę wymagającej trasy. Klimatyczność ponad suche liczby. Nie ma znaczenia czy jesteście rasowymi wyścigowcami, czy początkującymi truchtaczami. Jeśli tylko podzielacie tegoroczne hasło naszej imprezy: „Mamy serce do biegania”, zapraszamy serdecznie 25 września do Kaźmierza. Do zobaczenia na starcie!

 

 

Leave A Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked (required):

Back to Top